Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży, przy molo, zacumowała motorówka. Przywiozła ona dwójkę turystów, którzy mieli spędzić miesiąc swoich wakacji w kameralnym hotelu znajdującym się w głębi wyspy.
Do mola podjechał meleks, który zabrał bagaże gości, oni sami postanowili się przejść.
Wyspa nie rozczarowała ich, wyglądała dokładnie tak, jak w katalogu biura podróży.
Autor: Anna-Maria