Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu w tym „życzenia” osób, które kierowały do niego swoje oczekiwania i pragnienia.
Dzięki temu Mikołaj dobrze wiedział, co kogo najbardziej uszczęśliwi: dobre i przyjemne zdarzenia, czy nieszczęścia i choroby.
Nieszczęścia i przykre zdarzenia też zaspakajają nasze potrzeby. Potrzebę umartwiania i rozczulania się nad sobą, potrzebę, aby ktoś litował się nad nami, współczuł…
Trzeba uważać, jakie prośby wysyła się do wszechświata – takie, w których chce się czuć szczęśliwym, czy nieszczęśliwym.
Autor: Anna-Maria