Światła latarni – 12

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Wszystkie kwiaty zwinęły się w pąki i nie mogliśmy z Guciem lecieć na obiad. Wpadliśmy pod olbrzymi łopian, zanim wielkie krople zmoczyłyby nas po same czułki. I wtedy przypadkiem wynalazłam nową zabawę: obserwowanie łąki przez skrzydełka Gucia!

Autor: Justyna Czekała