Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy…
Idąc w taki deszcz, można nawet nie czuć, że przemięka się do ostatniej suchej nitki, do głębi serca.
Autor: Anna-Maria