Stary archiwista – 25

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył piwnicę pełną światła. Od ściany do ściany, wzdłuż i wszerz, ciągnęły się rzędy zielonych krzaczków. Nad nimi wisiały zapalone żarówki. Ich ciepło archiwista poczuł na policzkach, kiedy otwierał drzwi – wewnątrz musiało być jak na Jamajce. Zapach roślin nie pozostawiał złudzeń co do uprawianego tutaj gatunku. Archiwista wziął jeszcze jeden głęboki wdech i wtedy tuż za sobą usłyszał ciężkie kroki.

Autor: Justyna Czekała