Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce osiągnął normalny stan. Łódka dobiła do bezludnej wyspy. Mieszkający tam rozbitek rozpłakał się ze szczęścia. Mógł teraz wrócić do domu.
dla Ciebie napisał Andrzej