W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Większość ludzi uważa pewnie, że to niemożliwe. Kostka lodu na szczęście o tym nie wiedziała i cieszyła się swoim istnieniem. Co więcej, wkrótce cieszyła się – i nadal się cieszy – również towarzystwem innych kostek lodu, które, ośmielone jej przykładem, także postanowiły zamieszkać na pustyni. Nie interesuje ich, czy ktokolwiek wierzy w ich istnienie, ani czy daje im prawo do istnienia w tak niezwykłych warunkach. Po prostu są i już…
dla Ciebie napisała Ewa Damentka