Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również komnaty królowej, która pochylała się nad rozpostartą na marmurowym stole mapą, przysłoniętą figurami rzeźbionymi w bursztynie i malachicie. Podniosła jedną z nich i z zaciętymi ustami wpatrywała się w punkt na mapie, obracając w dłoniach połyskującą złoto figurkę. Kiedy muzyka wybrzmiała, królowa ocknęła się z chwilowego rozmarzenia. Zważyła w dłoni figurkę i odstawiła ją na miejsce. Poddane ziemie zyskały kolejny dzień pokoju.
Autor: Justyna Czekała