Harfistka delikatnie – 5

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również uszu śpiącego na parapecie kota. Kot najpierw otworzył jedno oko, potem drugie. Wstał, zakręcił się i położył na odwrót. Po chwili wstał znowu i przeciągnął się powoli. Oblizał pyszczek i zeskoczył na podłogę. Był dobrym kotem i chciał koniecznie pomóc swojej pani, która nie radziła sobie z niteczkami. Kiedy kot zabrał się do pomocy, pani zaczęła na niego fukać zupełnie jak zły kot.

Autor: Justyna Czekała