Mikołaj szykował – 30

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu małe stworki o pociesznych uszkach wystających spod czapeczek. Jeden przeniósł mnie w małych rączkach z pomieszczenia do pomieszczenia, drugi umieścił mnie ostrożnie w kartonie, potem słyszałem, jak trzeci z czwartym szeleszczą jakimś papierem i mocują się z jakąś „stążeczką”. Nie mam pojęcia, co to „stążeczka”, ale potem słyszałem jeszcze jednego pomocnika, który uniósł karton ze mną w środku i potem trochę trzęsło, a później trzęsło bardziej i było dość głośno. Potem bardzo długo było cicho, spokojnie i już zaczynało mi się nudzić, kiedy usłyszałem tupot stóp, ostry dźwięk rozdzieranego papieru i nagle ktoś bardzo mały, ale wcale niepodobny do pomocników Mikołaja, chwycił mnie w rączki i przyglądał się ogromnymi błyszczącymi oczyma. Od tamtej pory było już mnóstwo tulenia i bardzo mi się tu podoba.

Autor: Justyna Czekała

Przyszło nowe – 2

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił, a ludzie wyostrzyli zmysły, których od wieków przestali już używać we właściwy sposób. Świat zmienił się, złagodniał, a nawałnice z huraganami i wielkie powodzie przestały już nawiedzać Ziemię.

Autor: Ewa Majewska

Przyszło nowe – 1

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił… Nowe…, małe…, kwilące… Na razie nie daje spać po nocach. Ciągle rośnie i zaskakuje. Wzrusza. Pewnie będziesz zaskoczony, że wyrośnie tak szybko i sądzę, że na pewno będziesz z niego dumny. Już jesteś…

dla Taty Maleństwa napisała Ewa Damentka

Duży stół wystawiono – 49

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który może się zjawić.

Jeden przybysz już z nami jest. Przestał być gościem. Stał się kochanym domownikiem. To będą jego pierwsze święta, a właściwie drugie – bo poprzednie spędził w brzuszku Mamy.

Nastrój świąteczny, rozradowane twarze domowników i Maleństwo, które jeszcze nie wie, co to znaczy, Co to jest magia Świąt… A może lepiej byłoby stwierdzić – nam się wydaje, że jeszcze nie wie… Bo być może rozumie znacznie więcej niż sądzimy…

Co mu możemy dać? Jak się zaopiekować, żeby dostało wszystko, czego mu trzeba – bez zbędnego balastu? Bez zgadywania? I dokładnie to, czego potrzebuje?

Być może zaczną was dopadać różne wątpliwości, ale mam nadzieję, że w ten świąteczny czas zrozumiecie, że nie trzeba nic szczególnego. Wystarczy, że oboje jesteście… Zawsze będziecie wiedzieli, co i jak robić.

Wierzę w was… I w wasze Maleństwo wierzę również.

dla Rodziców Maleństwa napisała Ewa Damentka

Mikołaj szykował – 28

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu dzieci, które były już duże i wiedziały, że aby Mikołaj przyniósł prezenty, trzeba mu w tym pomóc. Mikołaj decydował, jaki prezent będzie odpowiedni dla danego dziecka, a pomocnicy pakowali ową zabawkę do odpowiedniego kartonu, by go zakleić i zaadresować.

Autor: Adam

Duży stół wystawiono – 48

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który tak naprawdę nie był tak całkiem niespodziewany. To przyjaciel domu, znany i lubiany przez jego właścicieli. Kiedy przychodził, dom się jakby dopełniał, promieniał.

Dom powstawał etapami. Właścicielka włożyła całe serce i determinację w jego utworzenie. Kolacja wigilijna była zwieńczeniem jej trudów. Każda potrawa przypominała kolejny etap kreacji tego miejsca. Kiedy o tym myślała, łzy szczęścia napływały jej do oczu. Droga była trudna i niewiarygodna. W noc wigilijną wydawała się być niczym Opowieść Wigilijna…

Przyjaciel pojawił się niespodziewanie w życiu naszej bohaterki. Starannie się sobie przyglądali, zanim dali szansę nowej przyjaźni…

Dzisiaj wszyscy promienieli.

Autor: Wędrowny Grajek

Mikołaj szykował – 27

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu najbardziej zaawansowane technologicznie androidy Nexus-6. Wyglądały jak ludzie, gestykulowały jak ludzie, były przy tym bardziej inteligentne i zwinne. Do tego, ponieważ zostały zaprogramowane do niesienia pomocy, spełniały wszystkie polecenia. Mikołaj był z nich bardzo zadowolony, poza jednym detalem. Standardowo Nexus-6 miał wszczepiony moduł empatyczny, zaprojektowany, by chronić ludzkość przed skutkami ewentualnych awarii sztucznej inteligencji obdarzonej mięśniami i niemal wolną wolą. I właśnie moduł empatyczny powodował, że androidy często rozczulały się, czytając listy dzieci do Mikołaja i trzeba było ciągle przerywać pracę, żeby je przytulać.

Autor: Justyna Czekała