W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Dziecko przyglądało się jej uważnie. Chciało jej dotknąć, ale cofnęło rączkę. Przyglądało się tak, jakby widziało po raz pierwszy w życiu kostkę lodu na pustyni.
Jego tata, barman, od rana bawił się, kładąc kolejne kostki lodu na piasku. Dziecko przyglądało się uważnie każdej kostce. A rozgrzany piasek pustyni był bardzo wdzięcznym tłem dla tej zabawy.
Autor: Ewa Damentka