Harfistka delikatnie – 8

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również łóżka chorego chłopca, który leżał nieruchomo i tylko rozglądał się na wszystkie strony. Wszyscy dawno już stracili nadzieję, że cokolwiek do niego dociera, jedynie jego mama ciągle szukała skutecznego sposobu na porozumienie z synkiem. Siedziała właśnie przy jego łóżku i drzemała, bo to dla niej była już kolejna bezsenna noc spędzona przy dziecku, aż nagle obudziły ją dźwięki płynące z sąsiedniego mieszkania. Przetarła oczy i wtedy dotarło do niej, że jej ukochany synek porusza stópkami w takt muzyki.

Autor: Justyna Czekała

Na marmurowym blacie – 31

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zdawały się jednak być białe i świeże, jak gdyby właśnie wyszły z drukarni. Obudowa księgi zupełnie do nich nie pasowała. Historia napisana została bowiem od nowa, ale zapomniano o skorupie, która swoim zmurszałym wyglądem przypominała o strasznościach przeszłości. Nikt nie miał odwagi jej zmienić. Była taka Dostojna i Prawdziwa. W końcu jednak znalazł się śmiałek, który z namaszczeniem zdjął starą powłokę z białych stronic i zaniósł na honorowe miejsce w pięknej bibliotece. Do nowej historii stworzył lekką i pomysłową ramkę. I tak było dobrze.

Autor: Ewa Majewska

Harfistka delikatnie – 7

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do kiosku z gazetami, przy którym akurat zatrzymał się sam dyrektor Filharmonii Narodowej. „Kogoś, kto tak gra, muszę mieć koniecznie w swojej orkiestrze” – pomyślał i natychmiast udał się w kierunku, skąd dochodziły dźwięki harfy.

Autor: Ewa Majewska

Roztańczona brzózka – 40

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr był tak silny, że chciał wyrwać jej niemal wszystkie listki, nawet te, które nie zdążyły jeszcze pożółknąć. Postanowiła tańczyć razem z nim i dzięki temu ocaliła prawie wszystkie listeczki.

Autor: Ewa Majewska

Harfistka delikatnie – 6

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do niej harmider wywoływany przez remont. Odgłosy wiertarki chwilami skutecznie zagłuszały dźwięki harfy.

Harfistka uśmiechała się do siebie. Spokojnie dokończyła utwór. Następnie wyjęła z torebki zatyczki do uszu. Założyła je i grała dalej. Remont, remontem – ona jednak chciała ćwiczyć. Wiedziała, że powinna ćwiczyć, żeby nie wyjść z wprawy. Zamknęła oczy i grała w skupieniu…

Nawet nie zauważyła, że robotnicy zrobili sobie przerwę śniadaniową i – zamiast zająć się jedzeniem – również zamknęli oczy i poddali się kojącym dźwiękom harfy.

dla Ciebie napisała Ewa Damentka

Na marmurowym blacie – 30

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty dla osób cierpliwych mogły zawierać wiele interesujących treści. Ten, kto był ciekaw, mógłby zweryfikować jej treść z faktami z historii.

Pytanie pierwsze: kto ma dzisiaj na to czas?

Pytanie drugie: Czy lepiej jest zajmować się historią czy teraźniejszością?

Autor: Adam

Harfistka delikatnie – 5

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również uszu śpiącego na parapecie kota. Kot najpierw otworzył jedno oko, potem drugie. Wstał, zakręcił się i położył na odwrót. Po chwili wstał znowu i przeciągnął się powoli. Oblizał pyszczek i zeskoczył na podłogę. Był dobrym kotem i chciał koniecznie pomóc swojej pani, która nie radziła sobie z niteczkami. Kiedy kot zabrał się do pomocy, pani zaczęła na niego fukać zupełnie jak zły kot.

Autor: Justyna Czekała

Roztańczona brzózka – 39

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu w jej gałęzie wpadła młoda wiewiórka, która zrobiła zbyt duży skok z sąsiedniego drzewa i lekko się poturbowała.

Brzózka bardzo się jej spodobała i resztę popołudnia spędziła w jej towarzystwie.

Autor: Ewa Majewska

Harfistka delikatnie – 4

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do uszu samotnego sąsiada, który od niedawna zamieszkał naprzeciwko – w małej, wynajmowanej od właściciela kamienicy, klitce i prawie wcale z niej nie wychodził. Nikt też na niego nigdzie nie czekał – tak przynajmniej uważał. Teraz tylko kojący dźwięk harfy mógł go poruszyć. I on właśnie dobiegał do jego uszu…

Autor: Ewa Majewska

Na marmurowym blacie – 29

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty ktoś posklejał masłem czekoladowym, kartkując beztrosko podczas trzeciego śniadania. Książka była stara i bez obrazków, bloki tekstu, choć kaligrafowane, dla Dudley’a wyglądały jak kleksy. Tak, jak bezmyślnie wziął księgę w upaprane czekoladą dłonie, tak samo bezmyślnie rzucił ją z powrotem na stolik. Sięgnął po słój nutelli oraz pilota do telewizora i zastygł z otwartymi ustami przed ekranem. Kiedy po chwili księga sama przewróciła kilka swoich kart i otwarła się na zaklęciu, jego treść zajaśniała, a na jeden moment cały pokój zabłysnął magicznym blaskiem. Jednak Dudley tego nie zauważył, bo ekran telewizora ciągle migał wszystkimi kolorami.

Autor: Justyna Czekała