Harfistka delikatnie – 23

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do ostatnich krzewów ogrodu, gdzie słowik zaczynał swój wieczorny koncert.

Kiedy harfa już dawno umilkła, mała ptaszyna aż do wschodu słońca wypełniała swymi trelami całą okolicę.

dla Ciebie napisała Magda z Dachu

Nitki babiego lata – 49

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki, gdzie wisiała misterna konstrukcja wężyków, pomp, kryształów, liczników i kabli. Koła młyńskie obracały się z chlupotem, koła zębate powoli i równo zbiegały się wzajemnie. Głęboko we wnętrzu coś szurało, coś szumiało, coś regularnie wydawało miękkie pomruki z głębi. Machina z lekkością oddychała wilgotnym kolorowym powietrzem i wypuszczała je w sierpniowe niebo. Jej twórca z uśmiechem doglądał sprawnego mechanizmu.

Autor: Justyna Czekała

Harfistka delikatnie – 22

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również sąsiedniej celi, w której młoda kobieta podciągnęła kolana pod brodę, oparła się o ścianę i tak tkwiła wsłuchana w melodię. Muzyka choć na chwilę przenosiła ją w miejsca, do których jeszcze nie mogła sama dotrzeć; otwierała w głowie niczym nieograniczoną przestrzeń. Jeszcze kilka chwil, zanim zajęcia się skończą i mury celi zamkną się wokół osadzonej na kolejny tydzień.

Autor: Justyna Czekała

Na marmurowym blacie – 38

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zapisane były wieloma zebranymi z niemal całego świata i wszystkich epok – teoriami, koncepcjami, cytatami wielkich ludzi, myślicieli i filozofów. Ostatnia strona księgi była zupełnie pusta. Poprzedzał ją drobną czcionką wydrukowany napis: ”Dalej jest miejsce tylko na TWOJĄ PRAWDĘ. Zapisz ją teraz, nie oglądając się na prawdy innych. Wielu z nich już dawno tu nie ma”…

Autor: Ewa Majewska

Harfistka delikatnie – 21

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do teatralnej toalety. Siedzący tam mężczyzna zasłuchał się i tak rozluźnił, że wreszcie udało mu się wypróżnić. Męczył się z tym od tygodnia, a tymczasem wystarczyło przyjść do teatru, w którym grała harfistka!

Autor: Merlinek

Nitki babiego lata – 48

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki…

Cudowny stan braku pośpiechu…

Możliwość odpoczynku…

To stąd ten wewnętrzny niepokój, poczucie przemijania bezrefleksyjnego czasu. Stąd to poczucie, że w każdej chwili trzeba coś robić: pracować, uczyć się, spotykać się z kimś.

Może taki czas przynosi możliwość zapytania siebie, czego tak naprawdę oczekuje się od życia? A zwrotnie może przyjść odpowiedź, jak bardzo życie odbiega od tych wyobrażeń…

Dlatego ludzie wolą żyć w pośpiechu i w zamieszaniu, zagłuszając wewnętrzny głos.

Czy jednak nadmierne oczekiwania nie zabijają w nas umiejętności cieszenia się z rzeczy, które posiadamy?

Co w sobie więc pielęgnować: nadmierne oczekiwania czy umiejętność cieszenia się z tego, co już mamy?

Oczekiwania dają nam rozwój, cieszenie się z życia daje szczęście. Może celem dobrego życia jest własne tempo osiągania celów i cieszenia się z ich realizacji?

Autor: Anna-Maria

Harfistka delikatnie – 20

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do młodych osób, które przyszły na koncert. Niektóre z nich były pierwszy raz w filharmonii. Ktoś zwrócił uwagę na to, że pomieszczenie bardzo ładnie „układa” dźwięki i instrumenty są słyszalne doskonale. Ktoś inny obserwował artystów grających na swoich instrumentach. W ich zachowaniu było widać wielkie zaangażowanie w grę. Inne osoby po prostu przekonały się do tego rodzaju muzyki i zakomunikowały, że regularnie, co roku, będą kupować bilety na koncert.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 37

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty stanowiły skarb narodowy. Wnuk kustosza muzeum, podrzucony dziadkowi do pracy przez pracujących na dwa etaty rodziców, nie miał pojęcia, co to skarby narodowe. W przedszkolu dzieci zajmowały się znacznie ważniejszymi sprawami, jak dobór właściwej kredki do malowania włosów narysowanej mamie. Kiedy kustosz wracał po dwóch minutach z toalety, wnuk rysował już tacie szeroki uśmiech.

Autor: Justyna Czekała

Harfistka delikatnie – 19

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również tutaj, na nasze cotygodniowe spotkania. Towarzyszy nam w trakcie naszej wspólnej zabawy. Tworzy podkład – podaje rytm mówcom i zmienia ten rytm w zależności od potrzeby. Przenika nasze spotkania, nasze serca i współtworzy synergię, którą wyczuwamy. Myślę, że warto przychodzić do KLS, by tego doświadczać.

dla Ciebie napisała Ewa Damentka