Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał prawie wszystkie zwierzęta, które mu się przypatrywały i podziwiały go. Tylko jedna sowa nie była nim zainteresowana. Wydawało się jej, że jest najmądrzejsza. Wolała, by to właśnie ją zwierzęta podziwiały, a nie jakiś kwiat. Przecież była taka mądra i oczytana.
Sową zainteresował się jednak przechodzący ślimak. Zwolnił kroku i zapytał sowę, dlaczego siedzi w odosobnieniu, podczas gdy inne zwierzęta podziwiają paproć. Sowa odparła, że to właśnie ją należy podziwiać, bo jest najmądrzejsza.
Ślimak pomyślał chwilę i zapytał sowę, czy ma ona świadomość, że porównuje ze sobą zupełnie różne rzeczy.
Autor: Adam