Rozległa pustynia – 18

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który wiedział, że ma dużo czasu. Wędrował po pustyni, nie śpiesząc się. Ów wielbłąd Bernard miał zawsze swoje zdanie i swoje przemyślenia. Postanowił nie śpieszyć się w życiu, wtedy gdy dowiedział się, że gdzieś w innym rejonie świata istnieją konie, które są raczej szybkie.

Autor: Adam

Stado obłoków – 36

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były puszyste, białe i zachęcały do położenia się na ich wygodnie. Ale one patrzyły tęsknie na zielone wzgórza pokryte trawą, kwiatami i myślały, jak to byłoby przyjemnie leżeć na stoku i nie musieć niczego robić. Zazdrościły ludziom, odpoczywającym na trawie, możliwości dotykania i oglądania kolorowych roślin.

Autor: Anna-Maria

Rozległa pustynia – 17

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który ze swoim wielbłądzim dostojeństwem i dumą powoli stąpał po żółto-pomarańczowych wydmach. Nie przejmował się ani trochę obsuwającym się co jakiś czas piaskiem, wytrącającym go tylko na chwilę z dostojnego, równego marszu, ani palącym słońcem, ani nawet burzą piaskową…, choć ziarna piasku, uderzające w jego sierść mocną siłą wiatru, musiały go boleć. On szedł, aż dostał sygnał, że jest na miejscu. Wtedy, z dostojeństwem i dumą wielbłądzią, padał na kolana i oddawał się zasłużonemu wypoczynkowi.

Autor: Ewa Majewska

Rozległa pustynia – 16

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który dreptał powoli, z dużym ładunkiem.

Oto taki film w telewizji. Oglądając go można być pełnym podziwu dla przyrody, która utworzyła bardzo różne krainy geograficzne. Niektóre światy są dla nas bardzo odległe, mimo iż np. samolotem możemy dotrzeć tam zaledwie w kilka godzin.

Fizjologia i zachowanie naszego ciała w innym klimacie, to kolejna rzecz.

Gdy pojawimy się w innej społeczności, zauważamy różnice kulturowe.

Powstaje pytanie: czy chcę przebywać cały czas w lesie, by nie narazić się na spotkanie z ludźmi, którzy żyją w innych klimatach?

Autor: Adam

Stado obłoków – 35

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były słodziutkie. Wyglądały jak bezy i Mała Hania miała ochotę je schrupać. Niestety, nie sięgnęła rączką aż do nieba. Zmartwiło ją to, ale nie zdążyła się rozpłakać, bo Duża Hanka podała jej talerzyk z prawdziwymi bezami oraz pucharek z bitą śmietaną, posypaną rodzynkami i tartą czekoladą. Stado obłoków przepływało nad nimi, gdy Mała Hania zajęła się swoim deserem.

dla Małej Hani napisała Ewa Damentka

Rozległa pustynia – 15

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który często pijał wodę.

W zielonej oazie, leżącej na środku pustyni, woda była wyśmienita. Nic nie mogło się z nią równać. Wielbłąd często wspominał ją, a teraz bardzo się cieszył, bo jego karawana zmierzała właśnie do tej oazy z przepyszną wodą.

Autor: Adam i Ewa

Rozległa pustynia – 14

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który śpiewał. Kroczył lekko i śpiewał. Czuł się dobrze w upale i z sakwami, które nosił na grzbiecie.

Właścicielem wielbłąda był starszy człowiek. Otrzymywał wiele propozycji kupna swojego wielbłąda. Inni, oglądając zwierzę, wiedzieli, że jest modelowo łatwe w obsłudze.

Starzec był spokojny. Wiedział, że wielbłąd pozostanie u niego na zawsze i że nie sprzeda go za żadną cenę.

Autor: Adam