Była malutka – 60

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć dobrze wiedziała, że potrafi jednym ruchem pokonać każdego przeciwnika – nawet sprawiającego wrażenie bardzo silnego, potężnego, przebiegłego i o wiele większego niż ona!

Autor: Ewa Majewska

Poranek obudził się – 5

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zobaczył przed sobą jakąś drobną istotkę, no w każdym razie tak mu się wydawało, bo jak się schylił i przyjrzał, to jednak zmienił zdanie. Jakkolwiek istota nie była wielkich rozmiarów, to jednak jej spojrzenie budziło respekt.

– Co z naszą umową? – zapytała istota, w której Poranek rozpoznał wreszcie Elę.

– Uuuuu, jak mi się chce spać – jęknął Poranek – która to godzina?

– Już dziesiąta, a wokół ciągle ciemno! Wstawaj zaraz i zapal słońce, bo wszyscy na ciebie czekają!

– Buuuu, a ja chciałbym mieć jeden, choć jeden malutki dzień wolny.

– Mój biedaku, chodź, pomogę ci, daj mi rękę. Chodźmy razem, przecież bez ciebie nic nie może się zacząć i wszyscy cię do siebie zapraszają. Dzieci wyglądają cię przez okna, dorośli pytają o ciebie, a przepowiadacze pogody martwią się, co się z tobą stało. Nawet zwierzęta i drzewa wypatrują twojego blasku.

Poranek szybko wyciągnął dłoń do Eli i zaraz poczuł przyjemne ciepło, jakie od niej biło. Czuł się miło połechtany, że jest taki ważny. Zaraz też się wyprostował i był gotowy do drogi. Trzymając się za ręce Poranek i Ela poszli zapalać dzień.

dla Felka napisała Agnieszka

Stado obłoków – 44

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były ciekawe świata, więc rozglądały się dookoła. Dziś zwiedziły już spory kawałek Europy. Widoki były ładne, Miały dobrego przewodnika – wiatr. Wiedziały, że bezpiecznie dotrą tam, gdzie powinny się dostać, więc spokojnie przyglądały się zielonej krainie, nad którą właśnie przepływały.

Autor: Mgiełka-Iskierka

Poranek obudził się – 4

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zobaczył słońce. Wakacyjny dzień zapowiadał się dobrze. Na niebie nie było żadnej chmurki i pomimo wczesnej pory było już ciepło.

Poranek zastanawiał się, czy ludzie dostrzegają taki dar przyrody w postaci drobnych i przyjemnych zjawisk. Zastanawiał się też, czy ludzie powinni czuć za to jakąś wdzięczność, czy też tylko pięknie funkcjonować i w dobrym otoczeniu.

dla Felka napisał Adam

Poranek obudził się – 2

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i pomyślał, że nie chce mu się wstawać. Słyszał jak Świt krząta się po mieszkaniu i jednocześnie rozmawia przez telefon z Jutrzenką.

„Pewnie umawiają się na spotkanie” – z zazdrością pomyślał Poranek. Potem uświadomił sobie, że jeśli nie wstanie, to Świt dłużej będzie musiał zostać w mieszkaniu. „Nie mogę zepsuć mu randki” – zdecydował. Żwawo wyskoczył z łóżka i krzyknął wesoło – „Zmykaj do stęsknionej Jutrzenki. Już wstałem”!

Gdy zadowolony Świt wyszedł pośpiesznie, Poranek, pijąc swoją herbatę, zastanowił się, czy sam kiedykolwiek będzie miał dziewczynę. „Zobaczymy” – pomyślał i wziął się do roboty.

Autor: Ewa Damentka

Poranek obudził się – 1

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i poczuł, że nie ma ochoty wstać.

Wbrew powszechnym opiniom, Poranek nie lubił Poranków. Codziennie rano przypominał sobie o tym i zastanawiał się, skąd to przekonanie, że jest taki świeży i pełen energii.

Prawda była taka, że lubił Wieczory i z rozkoszą przebywał w ich towarzystwie. Potem jednak miał wyrzuty sumienia, chcąc sprostać oczekiwaniom tych wszystkich Skowronków, które z niecierpliwością czekały, aż otworzy oczy i będzie im towarzyszył.

Poczucie obowiązku powodowało, że zmuszał się do robienia zadowolonej miny, kiedy szczebiotały mu do ucha wszystkie poranne istoty.

Któregoś dnia nie wstał rano i spodziewał się katastrofy. Okazało się jednak, że nic złego się nie stało. Zdumiony zaczął obserwować świat. Wszystkie stworzenia, kochające Poranek, jak zwykle były szczęśliwe.

Kiedy go zobaczyły roześmiały się i powiedziały: „Głuptasku, kochamy cię jakim jesteś, bo jesteś naszym Porankiem”.

Autor: Wędrowny Grajek